Konkurs! Rodzaje hula hoop

POLYPRO Z POLSKI. I KONKURS!

POLYPRO Z POLSKI. I KONKURS!

Related Posts

61 Comments

  1. Milena

    Czytaniem, tańcem, “koszeniem” ogródka , rozdziewaniem się w trakcie kręcenia (nie, nie aż tak ;) ), zszywaniem małych rajstopek (aj!) czy spacerowaniem nocnymi ulicami Wrzeszcza w trakcie kręcenia nikogo nie zaskoczę… Ale obsługa grilla to już było coś! Polecam grille niskopułapowe i stabilne. 😄 Przyjemne z pożytecznym na świeżym powietrzu. 😉 Dodam, że dobrze rozkręcona Hulahooperka ma moc składania namiotu na odległość! Właściciel się nie gniewał i na szczęście nie było go w środku… 😂

  2. SoeSolution

    Awwww, wspaniale, ze się z nimi skontaktowałaś. Życzę wszystkim powodzenia w konkursie! <3
    A jeżeli ktoś chciałby zerknąć na hulafitowe kółka w ruchu; https://www.youtube.com/watch?v=x6GyHy9vBKw ;)

    1. gosia

      Nowy filmik! Jest moc :) Dziękuję za polecenie mi HulaFit :) Przy okazji, korzystasz z polypro nieskładanych? ciekawa jestem jaka jest różnica w wadze. Myślę, że bez złączek kółka wychodzą dużo lżejsze. Masz porównanie?

    2. SoeSolution

      Tak :) Jedno srebrne mam nieskładane, drugie składane, to białe na filmiku także to polipro nieskładane. Różnica jest, kółka bez złączek są dużo lżejsze :) Trzeba uważać na przyciski – łatwo je za mocno wcisnąć do środka i trzeba kombinować z wyciąganiem :C

  3. Katarzyna Jot

    Zaliczyłam już czytanie i nalewanie herbaty, sięgałam już po dzwoniący telefon położony na niskim stoliku, ale najbardziej absurdalną rzeczą jaką robiłam było odganianie agresywnego psa sąsiadów :D

    1. gosia

      nalewanie herbaty <3 odganianie psa to też bardzo praktyczne zastosowanie, na mojego psa akurat zupełnie nie działa :) dla rozrywki zatrzymuje mi hula-hoop w ruchu... nosem... :)

  4. Dalia

    Wraz z kumpelą hula-hoop’ową uwielbiamy wieczorami ganiać się po mieście kręcąc hula, wrzeszcząc wniebogłosy i nieskładnie machając kończynami we wszystkie strony. Nie wiem czy jest to najbardziej absurdalna rzecz jaką robimy z hula ale po minach przechodniów chyba najbardziej efektowna <3

    Z pozdrowieniami dla Oli :D

    1. gosia

      też bym sobie poganiała ;) haha! pozdrowienia dla Was Obu!

  5. Anuszka

    [z życia studenta]
    Kto mieszkał kiedyś w akademiku, ten wie, że dostęp do wspólnej suszarni jest czasem ograniczony. Co w takim przypadku zrobić z koszem mokrych ubrań? Krańce hula opieramy z jednej strony o parapet, z drugiej o komodę i tak powstaje rewelacyjna suszarka na ciuchy! Sprawdzone, polecam! :D

    1. gosia

      I jak praktycznie :D

  6. Paulina Romanowicz

    A gdyby tak zakręcić hula-hopem w średniowieczu? :D Mi się to udało, bo jestem archeologiem, i zabrałam kółko na jedną ze swoich ekspedycji wykopaliskowych. Zwykle korzystałam z przerw by trochę pokręcić i się odprężyć. Ale kilka razy weszłam z kółkiem do głębokiego na dwa metry wykopu, i tam znalazłam miejsce na trening, na poziomie osadnictwa z XIII-XIV w., w ówczesnym centrum miasta :D Teraz powtarzam wszystkim, że kręciłam hula-hoop w odmętach wieków średnich :)

    1. gosia

      Średniowieczni mieszczanie musieli być w szoku :D

  7. Emilka Pieśkiewicz

    Najbardziej absurdalne wydaje mi się mieszkanie z hula w jednym pokoju i nie używanie go. Serio. https://www.youtube.com/watch?v=jCZlt9lD3gI – zdjęcie to nie jest, ale mam nadzieję, że się zalicza :P

    1. gosia

      Filmy oczywiście mile widziane!! Zgadzam się – szczyt absurdu.

  8. Karina Grzelewska

    W trzeciej klasie szkoły podstawowej dostałam moje dwa pierwsze hula hop i okazało się to strzałem w dziesiątkę ! Nie rozstałam się z nimi do dziś i przybywa ich coraz więcej oczywiście jak jest taka możliwość bo to kosztuje. Zawsze mnie fascynowały Kolorowe postacie w cyrku, a postać z kolorowym hula, który błyszczał się w moich oczach to było coś ! Teraz po kilku latach zachęcam pokazywać innym osobom jaka magia hula hop jest piękna, a jest niestety często zapomniana. Cieszą się, że są takie osoby i prowadzą takiego bloga ! Ja osobiście miałam przyjemność w wakcje kręcić w fontannie przez 3 godziny do teledysku na fontannach podzamczanych, to było coś ! Kręcisz i przebijasz kołem milione kropelek, które się po Tobie rozpływają. Mnóstwo osób się na Ciebie patrzy, ze zdziwieniem. Co jeszcze może być absurdalne, a może nielogiczne, może kręcenie na uchu, ale niestety tak nie potrafię Haha. Kręcenie w falach, które Cię przykrywają, zanurzenie się z hula hop w głębiny. Coś pięknego ! Kontakt z naturą z jednym dla mnie piękniejszych przedmiotów na świecie ! Nic dodać nic ująć. :) Powodzenia w dalszym blogowaniu :)

    1. gosia

      Brzmi cudownie :) a czy można gdzieś zobaczyć ten teledysk? jestem ogromnie ciekawa! pozdrowienia i dziękuję!

  9. Kaja Szczepkowska

    Najbardziej absurdalną czynnością jest dla mnie marnowanie hula hoopów na przytrzymywanie krzaków na działkach :D Już będąc mała podkradałam takowe by pokręcić choć trochę :D Hula hoopy zawsze były moją zajawką a nawet już jako dziecko wygrałam konkurs z nim związany :D Serce bije w rytmie hula <3 A konkurs idealnie się zgrywa z moimi urodzinami do tego jest takie tęczowe i tak wpasowuje się idealnie we mnie <3 Ale byłoby supi.. hihi :D Pozdrawiam cieplutko <3

    1. gosia

      Jak to? Krzaki?! :D pozdrawiam i – z nagrodą czy bez – to będą na pewno zakręcone urodziny :)

      1. Kaja Szczepkowska

        No właśnie często widziałam że ktoś tak używał hula hoopów w czasach dzieciństwa jak ganiałam po działkach :D I tak były zakręcone <3 Dzień bez hulania dniem straconym ^^

  10. Kaja Szczepkowska

    https://www.facebook.com/ZielonyMowiFP/videos/999659540085469/ Tutaj jeszcze podrzucam filmik Woodstockowy w który przewijają się ładne ujęcia mnie jak hula w świetle zachodu słońca <3

  11. Piotr Żurek

    Wyobraziłem sobie, jak moje kochanie, w trakcie hulania, robi sobie makijaż. Ze szczególnym uwzględnieniem, pięknego, graficznego, precyzyjnie wyrysowanego oczka ^^
    Dla siebie mam za to wizję, połączenia hula-hoop z nartami. Wyobraźcie sobie miny ludzi, widzących jak pędzę w dół stoku z hula-hoop XD

    1. gosia

      To jest coś co MUSICIE wypróbować, oboje :)
      A hula na nartach znajdzie się na mojej osobistej to-do liście. Ha!

      1. Piotr Żurek

        Możemy się umówić, że jak wygram to zrobię takie zdjęcia XD

  12. Anna Lares

    Hula-hoop można by zjeść! Jest przecież jak pączek z dziurką, tylko taki strasznie odchudzony. Wtedy może byłby mniej kaloryczny, bo jak nim kręcimy to on i tak idzie nam w brzuch i biodra… :)

    1. gosia

      Jest to zaiste absurdalne wykorzystanie hula-hoop! :)
      Lepiej nie próbujcie tego w domu :)

  13. Kornela

    Syn zrobił z moich hula baseny. Potem złożył oba, kazał mi wejść do środka i stać – nie wolno mi było ich dotknąć ani wyjść, i tak stałam z pół godziny, a potem przyniósł resoraki i robił drogę. Na sam koniec przytargał koło do tańca, zatoczył je obok siebie, ale jak to przy trzylatku, kółko spadło na podłogę (średnica metra robi swoje) i zawołał: “Mama, kręć się i ja też umiem ja ty!” Bardziej to chyba abstrakcyjne niż absurdalne.
    Choć najlepsi byli chłopcy z autobusu z Walbrzycha – jak mnie zaczepili tekstem: “Fajne masz frisbee” :D

    1. gosia

      Od maluchów możnaby przejąć mnóstwo absurdalnie bezcennych pomysłów! Mój na razie ciska o podłogę i/lub pakuje do buzi.
      Frisbee też niczego sobie :D

  14. Paulina Płonka

    Prawdopodobnie najbardziej absurdalną rzeczą, do której wykorzystałam swoje hula była próba nauczenia mojej Papużki przelatywania przez obręcz. Po udanym wyczynie zarówno Papużka, jak i ja byłyśmy niezmiernie uradowane. Jestem pewna, że gdyby hula miało swoją świadomość to też cieszyło by się razem z nami. :D
    Oprócz tego hula zdążyło mi posłużyć, jako najlepszy przyjaciel. Bo przecież hula nie pyta – hula rozumie! Śmiem twierdzić nawet, że jest lepsze od pączków! :D

    1. gosia

      tego samego uczę mojego psa :) ale przelatywanie w wykonaniu papugi musi być bardziej spektakularne :D

  15. Agnieszka Funia (at Facebook)

    Jedną z absurdalnych czynności, jaką miałam okazję wyczyniać ze swoim hula hoop było przeprowadzenie eksperymentu na własnym kocie, o roboczej hipotezie – “Zgodnie z wiedzą rozpowszechnioną w Internecie koty obawiają się otoczenia przez zamknięte figury geometryczne?” Umieściłam więc moje HH na dywanie, wsadziłam w kolorowe koło sierściucha i czekałam co się stanie. Oczywiście sierściu nic sobie nie zrobił z zaklętego kręgu i wylazł. Może eksperyment źle przeprowadzony? Może skojarzył, że skoro go włożyłam to wyjść może? Nadeszła pora na drugi eksperyment. Rozkojarzyłam kota przysmakami po czym posadziłam na dywanie i otoczyłam Hulahopem. I nic. Wylazł, diabelski pomiot. Może dlatego, że czarny?
    Postaram się dostarczyć zdjęcie z naszych naukowych eksperymentów ;-) Ale jestem przekonana, że z polypro by nie wyszedł tak łatwo!

    1. gosia

      Uwielbiam! :D

  16. Ilona

    No cóż, absurdalną sytuację ciężko sobie przypomnieć, z hula można robić praktycznie wszystko, Ja np. gotuję kręcąc, używam koła, jako stelaż pod namiot dla dzieci, ledowego hula, jako latarki w ciemności – i już nie jest tak strasznie :) Wielokrotnie ryzykuje się życie, by nakręcić efektowny filmik :p

    1. gosia

      podoba mi się opcja ledowej latarki :) i za gotowanie – szacun :) haha! Ale narażanie życia… dla tych, którzy lubią zastrzyk adrenaliny :)

  17. Karina Grzelewska

    Tak, oczywiście można. Właśnie ostatnio udało mi się wziąć też udział w teledysku :) i dziękuje bardzo !
    http://youtu.be/WKV_8b536yw

    1. gosia

      wow! bardzo fajnie zrobiony teledysk. Ujęcia z hula są najlepsze!

  18. Karina Grzelewska

    A to jest filmik zrobiony z materiału z klipu :)
    Mysle, ze jestem początkująca, ale trening czyni mistrza :) https://m.youtube.com/watch?v=Xu4DpMCdMwE

    1. gosia

      A filmik to już w ogóle bomba! czy mogę go udostępnić na Facebooku?

  19. Joanna

    :) jechac przez miasto na dwóch kołach (patrz-rower) z przewieszonymi przez ramie 3 kołami (patrz-nieskładalne hula hop). Wyczyn a za razem widowisko:)

    1. gosia

      ja wiozłam przewieszone maksymalnie 2 :D respekt!
      w tym wypadku składane hula-hoopy zdecydowanie dają większy komfort jazdy :)

  20. Martha3615

    Odpowiem wykorzystując moje własne doświadczenie ^^

    Najbardziej absurdalne jest pójście na spacer z psem ciągle kręcąc hula i spacerując kroczek po kroczku. W ten sposób ćwiczy się sylwetkę i pies wyniucha każdy centymetr trawy zanim posuniemy się o kolejne 2 metry :)

    1. gosia

      super! właśnie nad tym wykorzystaniem hula też już się zastanawiałam, ale jeszcze nie wprowadziłam w życie :) trochę dlatego, że mój pies lubi skakać na hula będące w ruchu… ale sprawdzę to. Może jednak wygra trawa :)

      1. Martha3615

        Warte sprawdzenia ^^
        Mój niestety się boi hula i woli omijać

  21. Ala

    Haftowac kartki urodzinowe i jednocześnie kręcić hula hopem :-)

    1. gosia

      Haft albo inne robótki ręczne + hula-hoop – to musi być super ćwiczenie na kontrolę całego ciała :) podziwiam!

  22. Gosia

    Kobieta z trójką dzieci – mama wielozadaniowa kręcąca hula-hoop, by zgubić kilogramy, które codziennie rano pojawiają się po troszeczku (tu 100 gram czekolady, tu cukiereczek, pralinka i ciastko do kawy), pomalutku, niezauważalnie… Kręci biodrami, pracując przy komputerze, z dwulatką na głowie (na tzw. konika), niemowlęciem u piersi i starszakiem zadającym milion pytań na minutę i proszącym o kolejną rozgrywkę w Carcassone! Kręci, jednocześnie tańcząc w pokoju między rozrzuconym klockami (auć!) i grzechotkami, odnosząc brudne naczynia do zmywarki. Kręci, idąc z dzieciarnią na spacer. Kręci, rozmawiając przez telefon (z niemowlęciem nieustannie przy piersi). Nie ma absurdalnych czynności dla MAMY. Mama robi wszystko na raz. Nawet jeśli – przy okazji – musi kręcić hula-hoop (kwestia wprawy – o jedną czynność więcej)… Mama – czyli ja – miała kiedyś fajowskie różowe kółko, ale… zginęło podczas przeprowadzki. A szkoda, bo z drugą mamą (sąsiadką), chętnie, by pokręciła przed klatką (z dzieciakami u boku, rzecz jasna!)… :)

    1. gosia

      Wyobraziłam sobie te sytuacje :) jestem na tak! :D

  23. Aleksandra

    Za absurdalne uważam witanie mojego narzeczonego po powrocie z pracy metodą “isolation”.
    Każdym innym ruchem świetnie zbija się np. kolekcję aniołków w domu :( dlatego preferuję wyjście na naturę.
    Z tych “praktycznych” można wykonać cudowne dywaniki na obręczy. Są instrukcje w internetach. Polecam!

    1. gosia

      romantycznie, destrukcyjnie, praktycznie :)

  24. AngelikaHula

    Najbardziej absurdalną czynnością jest zamkniecie KOTA w hula! Tak, tak proszę państwa kota ! Ponoć kot zamknięty w okregu boji sie wyjsc z niego i siedzi grzecznie bez ruchu…. ale niestety sama testowałam i nie dziala lecz warto byłó nameczyc sie by zwabić kota a póżniej ujzec mine zszokowanej mamy!

    1. gosia

      ten eksperyment ma duże powodzenie wśród hulahooperek! :) ciężko jest być kotem hulahooperki :)

  25. Olo

    Jeździłam na rowerze z nieskładanym hula, wędrowałam po górach ze złożonym (“tam masz bukłak z wodą na końcu tej rurki?”), uczyłam się do egzaminu, autostopowałam… zrozumiałe jest więc, że zabrałam też na żeglowanie po Mazurach… :)
    I tutaj kapitan załogi, nie zważając na zbliżające się załamanie pogody, na przechylającej się żaglówce, zostawił wszystkie stery, szoty i talie i zaczął sobie hulać! http://zapodaj.net/4af205082e853.jpg.html

    1. Ola Olo Nosiadek

      a Olo to ja, Ola Olo ;) i fanpage dwa polubione jak należy :) :)

    2. gosia

      O jaaaa…! :)

  26. Agata Pustoła

    Można wykorzystać hula hoop przy grupowych skokach ze spadochronu lub w tunelu aerodynamicznym do akrobacji i przelatywania w środku :D
    Można również wykonywać akrobacje z hula hoop skacząc na trampolinie.
    A kreatywnymi rozwiązaniami podczas zabaw z dziećmi byłoby np. wykorzystanie hula hoop do robienia wielkich baniek mydlanych, dzieci na pewno byłyby zachwycone takim zastosowaniem i rozwijałyby swoją kreatywność :D
    Można również odrysowywać kółka za pomocą hula hoop np. na chodniku i tworzyć duże obrazy np. bałwana.
    Dziecko może również wykorzystać hula hoop podczas balu przybierając się za Saturna :)
    Można również odmierzać odległość za pomocą hula hoop, wykorzystując znajomość mnożenia i informację o jego średnicy.
    Można również zarzucać różne kolorowe hula hoop na wielkie choinki tworząc ozdobne ‘bombki’ na święta :)

    1. gosia

      Dzięki! Jestem pod wrażeniem :D tyyyyyle kreatynych pomysłów! Za każdy powinna być 1 nagroda :) aż żal, że mam ich tak mało… ;(

  27. Barbara

    Hula hop jest przydatne gdy trzeba narysować duże koło i cyrkiel nie wyrabia) Teraz mi wpadła myśl, nigdy nie malowałam z hula ale teraz mam zamiar spróbować też tego. Z takich codziennych czynności można dodać jeszcze mycie zębów, czesanie, zakuwanie, rozbieranie się i ubieranie – chociaż ubierać to się chyba nigdy mi nie zdarzyło, hula zawsze mnie rozgrzewa) a przy piciu herbaty polecam słomkę^^
    Również zaliczyłam eksperyment z pułapką na kota ale nie wsadzałam go tam (tak to na pewno polezie, to nie pies żeby tak łatwo zrobił co mu się każe) tylko położyłam na dywanie i czekałam aż sam się ‘złapie’, kot przyszedł ułożył się i oglądał tv ^^ (mam foty na dowód)
    Osobiście tak najbardziej zadziwia mnie fire-hooping, ale na to chyba nigdy się nie odważe… A w ogóle myślę to też hula do użycia w obronie świetnie by się nadawało.

    1. gosia

      Dobre! I cyrkiel, i mycie zębów :) z pułapką na kota to widać teoria teorią, ale odrobina sprytu nie zaszkodzi :D kot jest boski! zdjęcia dotarły :D
      Fire hooping w kategoriach absurdu? Jestem w stanie się podpisać, też nigdy nie spróbowałam. Coś jak wcześniej w komentarzach pisała Ilona o narażaniu życia dla efektownego filmiku. I co to hula robi z ludźmi! :)

  28. Just Karp

    Tak czytam te wszystkie komentarze, i żaden nie wydaje mi się absurdalny – sprawdziłam w słowniku, i “absurdalny” oznacza “pozbawiony sensu”; gdy czytam tutejsze pomysły, według mnie są one absolutnie sprytne i kreatywne! Według mnie najbardziej absurdalną czynnością, którą można wykonać z hula-hoopem, jest kręcenie na talii połączone z żonglerką maczugami, w przebraniu renifera, i jednoczesne jedzenie rzodkiewki. Oczywiście mając na sobie łyżwy, bo bez łyżew by to nie miało sensu. Jeśli wygram, to obiecuję zrobić sobie zdjęcie w momencie wykonywania tych czynności.

    1. gosia

      To jest idealna puenta dla tego konkursu, dokładnie za pięć ósma :) Dziękuję!
      Gdyby nie to, że postanowiłam oddać sprawy w ręce losu to bym się pokusiła żeby tę fotkę zobaczyć, haha!

  29. Karina Grzelewska

    Oo miło mi strasznie, dziękuje bardzo. Tak, oczywiście jak jest taka możliwość :)

Leave a Reply

Connect with Facebook