ABSURDALNIE Z HULA-HOOP? ORAZ WYNIKI KONKURSU!

ABSURDALNIE Z HULA-HOOP? ORAZ WYNIKI KONKURSU!

Czyli o bardziej i mniej dziwnych czynnościach z wykorzystaniem hula! Sensownych i całkiem bezsensownych :) Ale najpierw słówko o konkursie. Dziękuję wszystkim, którzy zdecydowali się wziąć udział! Uśmiechałam się i zaśmiewałam. Wszystkim Wam – hulahooperom z wyobraźnią – chciałabym rozdać nagrody, ale niestety dysponuję tylko jedną – fajnym składanym kółkiem od HulaFit. I z pewnym zawstydzeniem przyznaję się, że nie potrafię wybrać najzabawniejszej i najkreatywniejszej odpowiedzi… Postanowiłam więc sprawy oddać w ręce losu. I tak oto komisja w składzie: mój syn Wiktor tuż przed udaniem się do krainy snu, wylosowała zwycięzcę spośród zgłoszonych odpowiedzi. Tamtadam! Posiadaczem nowiutkiego polypro HulaFit staje się Agnieszka Funia! Gratulacje! Mail już do Ciebie pędzi, a ja mam nadzieję, że kółko będzie się dobrze sprawowało :)

A teraz podsumowanie!

Najbardziej absurdalne – i najdziwniejsze – czynności z hula-hoop to – Waszym zdaniem:

  1. składanie namiotu na odległość
  2. rozkładanie grilla (“przyjemne z pożytecznym na świeżym powietrzu” by Mila)
  3. nalewanie herbaty i jej picie (najlepiej przez słomkę)
  4. sięganie po dzwoniący telefon położony na niskim stoliku
  5. różnorakie eksperymenty na zwierzętach :)
    • odganianie psa
    • tresowanie papużki by przefrunęła przez otwór w hula? otóż tak!
    • wyprowadzanie psa na spacer
    • przeprowadzenie eksperymentu na kocie, o roboczej hipotezie – “Zgodnie z wiedzą rozpowszechnioną w Internecie koty obawiają się otoczenia przez zamknięte figury geometryczne?”. Wybaczcie moją ignorancję, ale o eksperymencie tym nie miałam pojęcia! a widać, że wśród hulahooperek i ich kotów jest całkiem rozpowszechniony :) szczególne gratulacje dla Barbary, która w pewnym sensie jest również zwyciężczynią – bo udało jej się zwabić kota do środka hula ;)
    • kot w hula
  6. ganianie się po mieście, wrzeszczenie wniebogłosy i nieskładne machanie kończynami we wszystkie strony :)
  7. używanie w charakterze rewelacyjnej suszarki na pranie czyli student da radę!
  8. zatańczyć na poziomie osadnictwa z przełomu XIII i XIV wieku czyli hula-hoop w odmętach wieków średnich! (wielkie wow!)
  9. mieszkanie z hula w jednym pokoju i nieużywanie go (to nie tylko dziwne! to jedno z największych znanych wykroczeń przeciwko hula-hoop!)
  10. kręcenie na dredzie :)
  11. kręcenie w fontannie
  12. kręcenie na uchu
  13. podtrzymywanie krzaków na działkach
  14. robienie makijażu
  15. jazda na nartach
  16. pałaszowanie hula jako pączka z dziurką
  17. stosowanie hula jako basenu lub… frisbee :)
  18. jazda na rowerze z 3 przewieszonymi kółkami (minimum!)
  19. latarka, jeśli hula jest ledowe
  20. gotowanie
  21. stelaż pod namiot dla dzieci,
  22. haftowanie kartek urodzinowych a dla miłośników robótek hand-made także robienie dywaników na obręczy
  23. po prostu bycie hulaprzyjacielem… “Bo przecież hula nie pyta – hula rozumie!”
  24. witanie w drzwiach narzeczonego metodą „isolation”
  25. wybijanie domowej kolekcji aniołków
  26. łapanie autostopa i wędrówki po górach
  27. żeglowanie
  28. wykorzystywanie hula hoop przy grupowych skokach ze spadochronu lub w tunelu aerodynamicznym do akrobacji i przelatywania w środku. Lub skacząc na trampolinie :)
  29. wykorzystanie hula hoop do robienia wielkich baniek mydlanych
  30. rysowanie kółek (kiedy cyrkiel nie wyrabia) :)
  31. jako element karnawałowego przebrania za Saturna :)
  32. jako ozdoby choinkowe
  33. rozbieranie się i ubieranie
  34. mycie zębów
  35. czy wreszcie „kręcenie na talii połączone z żonglerką maczugami, w przebraniu renifera, i jednoczesne jedzenie rzodkiewki. Oczywiście mając na sobie łyżwy” (Just Karp)

I jeszcze kilka zastosowań znalezionych w odmętach internetu :)

Na zdjęciu na samej górze – kilka fotek wypożyczonych od Hooping.org – czyli dowód na to, że z hula-hoop można:

  • kręcić w tandemie (Rachel Viola i Hoopalicious / fot. Van Doan Photography)
  • grać na gitarze w przebraniu kosmonauty (Near Infinity Astronaut / fot. Taryn Wattles PhotoEvents)
  • zatopić się w lekturze na świeżym powietrzu (Valeria Parker / fot. Joelea McDonnald)

A oprócz tego…

To już oczywista oczywistość, ale można zagrać na akordeonie. Anna Ellen się w tym specjalizuje i muszę powiedzieć, że jest w tej czynności totalnie urocza!

Ale czy wiedzieliście, że można też na ukulele?! I to z zespołem? Śpiewając?

Ukłony dla Emmy Kenny i Ukulele Hoop Group. Prawdopodobnie jedynej na świecie :)

Można malować stopami i innymi częściami ciała…

Wystąpiła i wypisz-wymalowała Soolah Hoops.
Pływać można.

A jeśli jest się Spiral, to można jednocześnie tańczyć i wyglądać pięknie mimo mokrych włosów ;)

Można też po prostu sprzątać :)

137218594482003103d01ca73180564b

A ja?

Jaka jest moja absurdalna czynność z hula-hoop?

Pierwsze skojarzenie miałam również muzyczne. Chociaż jak się okazało, nie byłam w tym pomyśle specjalnie oryginalna… ale eksperyment wypadł pomyślnie. To jest możliwe! Zabrakło mi czasu, żeby wdziać jakieś absurdalne przebranie i wrotki. Właściwie to dobrze, że pominęłam wrotki, bo nie umiem na nich jeździć… Mogę jednak zagrać na gitarze :)

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

A już na przykład grać na gitarze i kręcić na jednej nodze to mój autorski koncept :)

Jeszcze bardziej absurdalne jest rozwijanie cyrkowych umiejętności niemowląt, przy jednoczesnym wzmacnianiu mięśni ramion własnych (ok 10 kg obciążenia) – zabawa i przygoda w jednym. Kiedy syn trochę się wprawi, to dostanie mini-kółko do kręcenia na nodze. Dodatkowym bonusem jest aspekt rozrywkowy – niemowlę obserwuje ruchy hula, to prawie jak TV. Typowy macierzyński multitasking :)

SAMSUNG CSC

Okazało się, że ten mój multitasking to mały pikuś jednak. Cytuję moją imienniczkę Gosię:

Kobieta z trójką dzieci – mama wielozadaniowa kręcąca hula-hoop, by zgubić kilogramy, które codziennie rano pojawiają się po troszeczku (tu 100 gram czekolady, tu cukiereczek, pralinka i ciastko do kawy), pomalutku, niezauważalnie… Kręci biodrami, pracując przy komputerze, z dwulatką na głowie (na tzw. konika), niemowlęciem u piersi i starszakiem zadającym milion pytań na minutę i proszącym o kolejną rozgrywkę w Carcassone! Kręci, jednocześnie tańcząc w pokoju między rozrzuconym klockami (auć!) i grzechotkami, odnosząc brudne naczynia do zmywarki. Kręci, idąc z dzieciarnią na spacer. Kręci, rozmawiając przez telefon (z niemowlęciem nieustannie przy piersi). Nie ma absurdalnych czynności dla MAMY. Mama robi wszystko na raz. Nawet jeśli – przy okazji – musi kręcić hula-hoop (kwestia wprawy – o jedną czynność więcej)… Mama – czyli ja – miała kiedyś fajowskie różowe kółko, ale… zginęło podczas przeprowadzki. A szkoda, bo z drugą mamą (sąsiadką), chętnie by pokręciła przed klatką (z dzieciakami u boku, rzecz jasna!)… :)

Mama Wiktora odpowiada: Pani Gosiu, nagród nie wystarczyło, ale do kręcenia przed klatką chętnie pożyczę któreś ze swoich kółek :)

SAMSUNG CSC

Dziękuję za uwagę i polecam się do współpracy przy organizacji kolejnych hula-hoopowych konkursów :)