Mały jesienny przegląd sprzętu

Mały jesienny przegląd sprzętu

Postanowiłam zrobić mały przegląd hula hoop. Tych, których nie posiadam, jak i tych, które mam w swojej małej kolekcji. Jeśli ktoś myślał, że hula hoop występuje w jednej tylko postaci, mylił się bardzo!

Mam nadzieję kiedyś napisać parę słów o każdym z osobna. Na razie tylko przedsmak tych rewelacji, żeby zaprezentować na łamach Hulajduszy kilku przedstawicieli nie takiej małej rodziny hula hoop.

PIERWSZE HULA HOOP
Kupuje się je zazwyczaj na Allegro, bo nie wiedzieć czemu stanowi towar deficytowy w sklepach stacjonarnych. Jest duże, powinno mieć średnicę ok 100 cm, jest średnio ciężkie bądź ciężkie. Na rozkręcenie jest jak znalazł. To kategoria specjalna (albo przedkategoria): hula hoop, z którym stawia pierwsze kroki i półobroty.

HULA HOOP SKŁADANE
Występuje w kilku odmianach, zapinane na klipsy, dające się zwinąć w ósemkę lub takie ze specjalną linką w środku. Ma swoje plusy i minusy, a jego główną zaletą jest to, że swobodnie można się z nim poruszać i po mieście, i po świecie. Dla tych, którzy nie mogą się rozstać ze swoim hula hoop.

MINI HOOPS
To albo małe obręcze dla dzieci albo specjalne obręcze do specjalnych sztuczek dla dorosłych. Różnią się przede wszystkim ceną. Ich średnica w obu przypadkach wynosi od ok 50 do 70 cm. Warto spróbować.

POLIPROPYLENOWE
Niestety nie sprawdziłam jeszcze ich fenomenu, ale muszę koniecznie to zrobić. Lżejsze i cieńsze od standardowych hula hoop, są wyzwaniem dla zaawansowanych “hoperów”. Podobno jeśli się raz spróbuje “polypro”, nie sposób z nich zrezygnować. Z moich rekonesansów wynika, że można je nabyć w sklepach internetowych w Niemczech i USA. Tajemnicze.

Polipro. Zdjęcie: Sara Janssen dzięki uprzejmości Superhooper.org!

VINTAGE
Obręcze stylizowane, ozdobne, urocze. Można o nich poczytać tutaj.

LEDOWE
Na potrzeby wieczornych występów. Hula hoop, które świecą w ciemnościach. Dla ekstrawaganckich użytkowników oraz performerów i performerek.

DLA GIMNASTYCZEK OLIMPIJSKICH
To musi być jakiś specjalny rodzaj hula hoop. Ciekawe, skąd gimnastyczki je biorą?

OGNIOWE
Dla artystów fireshow ma się rozumieć. Podpalamy i kręcimy.

Z „MASAŻEM”
Należy je omijać szerokim łukiem.

OLDSCHOOLOWE
Dla kolekcjonerów. Ze słynnej kolekcji Wham-O, stworzonej w latach 50. To one rozpoczęły modę na hula hoop w USA. Opatentowane w 1959. Legenda.

VERY HAND MADE
Podobno większość dostępnych na rynku hula hoop jest robionych ręcznie, ale najbardziej hand-made hula hoop na świecie jest zawsze to wykonane własną ręką. W celu stworzenia własnego koła studiuje się bacznie tutoriale w internecie, potem idzie się do Castoramy albo innego sklepu z materiałami budowlanymi, by kupić rurę, oczywiście zwykle się na półkach nie znajduje tej właściwej, więc kupuję się byle jaką i kolorowe taśmy. Radość tworzenia i używania – bezcenna. Przydatność – od czasu do czasu.

Zdjęcie i hula hoop – własne.